🌿 Twój portal ogrodniczy 📍 Działamy w całej Polsce

mateusz@kuproslinke.pl

Marguerite Hilling

  • Jarek Rak
  • 10-06-26
  • Komentarze: 0

Dzisiaj zajmiemy się niezwykłą urodą pani Marguerite Hilling. Dokładnie mówiąc jej różanym awatarem, odmianą która pojawiła się na szkółkarskim nieboskłonie w 1959 roku i nieprzerwanie do dziś błyszczy jako gwiazda pierwszej jasności. Gdyby mogła mówić zapewne zaprzeczyłaby wszystkim tym komplementom, gdyż jest z natury różą skromną i o niewygórowanych wymaganiach. Z jednym by się zgodziła bez wahania: kwitnie obficie i szczerze, a to już kwalifikuje do bycia uwielbianą.

Przyjrzyjmy się bliżej tej wyjątkowej róży. Na marginesie, wszystkie róże bez wyjątku są – nomen omen- wyjątkowe! Każda z istniejących niezliczonych gatunków i odmian jest jedyna  na swój niepowtarzalny sposób, gdyż wyróżnia się pokrojem, wielkością, wybarwieniem liści, kształtem pąka, rozmiarem kwiatów, liczbą płatków, kolorem, zapachem, odpornością i tak dalej. Warto w szkółce poświęcić trochę czasu na dokładniejsze przyjrzenie się oferowanym odmianom zanim podejmiemy ostateczną decyzję. Wiem, że jest to bardzo trudny moment, ale kto powiedział, że kolekcjonując róże musimy kierować się rozsądkiem, wystarczy serce. A oto odpowiedni  cytat z Małego Księcia, który takie podejście zaleca: „Idź popatrzeć na róże. Pojmiesz, że twoja Róża jest jedyna na świecie.” Mały Książę nie może się mylić, zapewniam.

Marguerite Hilling jest różą parkową. Oznacza to, że osiąga duże rozmiary. Dorasta do wysokości 2,5 m i szeroko rozrasta na boki. Dlatego wymaga przestrzeni. Jej burgundowe w kolorze pędy nie są groźne, bowiem wytwarza niewiele kolców, co jest dodatkowym atutem. Pędy przeginają się z gracją pod słodkim ciężarem mnóstwa, podkreślam, mnóstwa kwiatów, którymi róża dekoruje się bez opamiętania. Zabawnie wygląda po wiosennym deszczu, jak zmokły spaniel. Ale nic a nic nie traci na swojej atrakcyjności.

Kwiaty są duże, niektóre mają ponad 10 cm średnicy. W miarę przekwitania lekko zmieniają kolor.  Dlatego krzew w pełni kwitnienia żyje różnymi odcieniami różu, które pięknie prezentują się na tle jasnozielonych liści. Te, które już utraciły płatki usuwamy regularnie, żeby sprowokować krzew do ponownego bardziej obfitego kwitnienia. Bez obrywania przekwitłych kwiatów róża sama też znów zakwitnie, ale nie będzie to już tak obfity pokaz mocy.

Marguerite Hilling rośnie dobrze w każdej przepuszczalnej i w miarę zasobnej w składniki pokarmowe glebie. Lubi słońce, ale toleruje półcień. Okazjonalnie nękające ją mszyce zwalczamy odpowiednim preparatem mszycobójczym. Jest odmianą zdrową, czyli inne opryski mamy z głowy. Duże rozmiary nie powstrzymują jej amatorów przed sadzenim krzewów do obszernych donic, gdzie podobno (nie mam swoich obserwacji) dobrze rosną i kwitną. I na koniec jeszcze jedna zaleta: jest wyjątkowo mrozoodporna. Podejrzewam, że gdyby Mały Książę żył w 1959 roku, nie miałby wątpliwości, że jego Róża nie rośnie na jednej z milionów gwiazd, lecz w najbliższej dobrej różanej szkółce i nazywa się Marguerite Hilling.

 

📰 Ostatnie wpisy

Udostępnij ten post

💬 Komentarze