🌿 Twój portal ogrodniczy 📍 Działamy w całej Polsce

mateusz@kuproslinke.pl

Kokornak zdobywca

  • Jarek Rak
  • 28-07-26
  • Komentarze: 0

Bezwzględny, przebojowy, nienasycony, podstępny, wytrzymały, niestrudzony, zawsze zwycięski. Wszyscy mamy sprzeczne wrażenia związane z kokornakiem wielkolistnym (Aristolochia macrophylla), ale sam kokornak nie specjalnie się przejmuje naszymi wątpliwościami i pnie się coraz wyżej, coraz szerzej, coraz bardziej i bardziej, i jeszcze bardziej. Napędzany niesamowitą energią, której można mu tylko pozazdrościć, kokornak jest kolejnym bohaterem naszej serii prezentującej wyjątkowo silnie rosnące pnącza, które doskonale radzą sobie w naszych ogrodach, zwłaszcza tam gdzie potrzebujemy ściany efektownie wyglądających liści. Lista wymienionych na początku wpisu przymiotników, które raczej kojarzą się z ekspansywnością jest równoważona taki przymiotami jak świeża soczysta zieleń, atrakcyjny sercowaty kształt blaszki liściowej, wyjątkowo oryginalne kwiaty, zdrowy wygląd oraz niezawodność. Trudno wydać jednoznaczną ocenę roślinie, która przejawia tak wiele zdecydowanych i budzących silne emocje cech. Taki właśnie jest kokornak.

Zakupiona młoda roślina kokornaka początkowa rośnie wolno i niewinnie. Pnącze wymaga dobrej, żyznej i wilgotnej gleby oraz silnej podpory, po której może się wspinać. Jeżeli jej nie zapewnimy, pędy wiją sine same wokół siebie i rozchodzą po powierzchni ziemi w poszukiwaniu czegoś bardziej pionowego lub nawet poziomego, ale nadającego się do owinięcia.  Gdy tylko coś takiego napotkają, a może to być rosnące obok drzewo, oparta o ścianę szczotka z długim kijem lub rozrośnięty krzew różany, wstępuje w nich nowa energia i to jest początek podboju, a często koniec życia tej podpory, jeżeli mówimy o żywej roślinie. Dlatego tak ważne jest wcześniejsze przygotowanie stanowiska, żeby później nie musieć wspinać się po drzewach w celu usunięcia rozrośniętych w jego konarach kokornakowych pędów.  Duże i gęsto ułożone liście tworzą nieprzepuszczalną dla światła  przeszkodę, która dusi znajdujące się pod nią konary rośliny, po której się wspina. Pędy mogą osiągnąć ponad 10 metrów długości, a roczne przyrosty nawet dwa metry! Tak ogromna masa liści potrzebuje dużo wody, co też bierzemy pod uwagę rozważając wprowadzenie kokornaku do ogrodu. Duże liście nie bardzo lubią silne słońce i w czasie upałów i suszy często ulegają poparzeniu, co je bardzo szpeci. Dlatego kokornak najlepiej rośnie od strony północnej lub w miejscu ocienionym.

Kokornak traci liście na zimę. Zanim opadną, ładnie żółkną i brązowieją. Przez całą zimę widoczna jest plątanina jego pędów. Pąki pękają na wiosnę dosyć późno. na starszych, dobrze rozrośniętych egzemplarzach pojawiają się niesamowicie oryginalne kwiaty pułapkowe, w które wpadają szukające pokarmu owady. Gdy wejdą do otwartej gardzieli mija trochę czasu zanim się z nich wydostaną. Ale w trakcie desperackich prób ucieczki pokrywają się pyłkiem i o to kokornakowi chodzi, żeby ten pyłek został przeniesiony na inne kwiaty.  Owoce pojawiają się dosyć rzadko, ale też są ciekawe, gdyż przypominają kształtem workowaty ogórek. Gdy dojrzeją, pękają i wysypują liczne nasiona, które w sprzyjających warunkach kiełkują i dają początek nowym kokornakom.

Młode liście są atrakcyjnie żółtozielone i pięknie wyglądają w promieniach wschodzącego lub zachodzącego słońca. Nie możemy się jednak dać uwieść ich urokowi, gdyż pojawiają się na dusicielsko  nastawionych pędach. Jeżeli zauważymy – zazwyczaj za późno- że pędy  przekroczyły przeznaczone dla nich granice, wystarczy je sekatorem przeciąć i zostawić. Im wcześniej to zrobimy, tym lepiej, gdyż duże zwiędłe liście nie są miłe dla oka. Kokornak dobrze znosi silne wiosenne cięcie, ale wydaje się że po takim zabiegu dostaje jeszcze większego energetycznego kopa. Niestety!

 

 

📰 Ostatnie wpisy

Udostępnij ten post

💬 Komentarze