🌿 Twój portal ogrodniczy 📍 Działamy w całej Polsce

mateusz@kuproslinke.pl

Zawilec wieńcowy

  • Jarek Rak
  • 25-01-26
  • Komentarze: 0

Zima trwa w najlepsze, ale styczeń powoli zbliża się ku końcowi. Nie dajmy się uśpić temu spowolnieniu, gdyż za moment może się okazać, że zapomnieliśmy kupić bulwki zawilca wieńcowego (Anemone coronaria) jednej z piękniejszych roślin jakie możemy sprowadzić do swojego ogrodu. Będą też pięknie rosły na balkonach i tarasach, pod warunkiem że je tam posadzimy wczesną wiosną. Bulwki już zaczynają pojawiać się w centralach ogrodniczych, są również do nabycia w sprawdzonych  sklepach internetowych, gdzie oferta obejmuje zazwyczaj dwie grupy zawilca wieńcowego.

Pierwsza, to rośliny o kwiatach pojedynczych zwanych mieszańcami De Caen.

Druga grupa pyszni się kwiatami pełnymi, z dużą liczbą płatków, czyli mieszańce St. Brigid, Świętej Brygidy.

Bulwki kupujemy na sztuki lub w gotowych zestawach. Na pierwszy rzut oka w ogóle nie wyglądają na bulwki, gdyż są niekształtne,  jakby grudki zaschniętego błota. Nic bardziej mylnego. Wspomniane grudki moczymy przez 24-48 godzin w wodzie o temperaturze pokojowej zanim posadzimy je do żyznej, przepuszczalnej, wilgotnej mieszanki ogrodowej na głębokość 6 cm. Pojemniki muszą mieć warstwę drenażu na dnie i konieczny otwory odpływowe. Zawilce możemy  też  sadzić w marcu, kwietniu  bezpośrednio  do gruntu, co niestety  staje się coraz bardziej ryzykowne ze względu na wszechobecne ślimaki pożerające wszystko na swojej drodze. Dlatego donice i skrzynki są bezpieczniejszym wyborem.

Termin kwitnienia zależy od terminu posadzenia bulwek. Wysadzone pod koniec lutego, ale trzymane cały czas w jasnym i umiarkowanie ciepłym pomieszczeniu zakwitną wcześniej, wyniesione do ogrodu, gdy tylko pozwoli na to pogoda. Anemony dobrze znoszą chłód.  Posadzone w połowie marca lub  kwietniu, ozdobią ogród swoimi cudownymi kwiatami na początku lata. Najefektowniej wyglądają w większej grupie, dlatego bulwki umieszczamy  blisko siebie. Niestety, nie wszystkie wydają kwiaty, dlatego gęste sadzenie minimalizuje ryzyko nieotrzymania kwiatów w ogóle. Zawsze któraś z bulwek wytworzy pędy kwiatowe, a nie tylko kępę liści.

Do uprawy wybieramy miejsce dobrze oświetlone lub lekko ocienione, zaciszne i stale wilgotne. Po przekwitnieniu nie wycinamy pędów kwiatowych lecz cierpliwie czekamy aż wytworzą się nasiona.

Są piękne, zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca. I  do tego pełne uśpionego życia. Możemy je wysiać i spróbować otrzymać zawilce własnej produkcji. Od razu uprzedzam, że jest to duże wyzwanie, tylko dla najbardziej zdeterminowanych.

Zawielc wieńcowy uprawiany jest u nas jako roślina jednoroczna. Pozostawiony na drugi rok, jeżeli zima jest łagodna, może ponowić wegetację, ale zdarza się to rzadko.

Namawiam serdecznie do wybrania się do sklepu ogrodniczego lub wejścia na strony internetowe i obfitego zaopatrzenia się w bulwki zawilca wieńcowego. Dlaczego nie zrobić sobie tak wspaniałego prezentu, przecież zasługujemy na tę radość.

 

 

 

 

📰 Ostatnie wpisy

Udostępnij ten post

💬 Komentarze