🌿 Twój portal ogrodniczy 📍 Działamy w całej Polsce

mateusz@kuproslinke.pl

Fiołki rogate

  • Jarek Rak
  • 12-02-26
  • Komentarze: 0

„Patrzyły na mnie bratków wielkie, złote oczy, Podkute szafirowym dookoła sińcem.” To oczywiście cytat z „Odjazdu” niepowtarzalnego Bolesława Leśmiana. Kiedy mistrz tworzył te nieśmiertelne strofy nie mógł być- niestety- żegnany przez fiołki rogate. Przyczyna była prosta, nie było ich jeszcze wtedy w uprawie. Smutek pożegnania wzięły więc na siebie bratki. A fiołki rogate są z nimi bardzo blisko spokrewnione, prawie bracia. Podobieństwo jest uderzające: są również złotookie, nieliczne z szafirowym sińcem, ale niezmiennie urodne, pełne prostoty i wdzięku. Równie swojskie jak bratki.

Fiołki rogate (Viola cornuta) to teraz bardzo wiele odmian pyszniących się wszystkimi kolorami tęczy. I to jest ich główna „broń”. Kiedy zakwitną, a kwitną obficie, barwne plamy niezawodnie przyciągają uwagę. Każdego. Sprzyja temu też nasze przednówkowe wygłodnienie, kiedy spragnieni zieleni po zimowej szarówce chętnie dajemy się uwieść wszystkich żywym kolorom. Bo fiołki rogate to kwiaty wiosny, kiedy w ogrodach rośliny dopiero się budzą, one już radośnie kwitną. Poprawa nastroju gwarantowana.

 

Żeby ułatwić nam te wiosenne przyjemności, zakłady ogrodnicze biorą na siebie cały trud uprawy fiołków rogatych. Jest to dla nas, konsumentów, bardzo wygodna sytuacja. Otrzymujemy doskonale wyprodukowane rośliny, już kwitnące, z dużą liczbą pąków. I właśnie takie wybieramy, które tych pąków mają jak najwięcej. Na pewno się rozwiną po posadzeniu w donicach, skrzynkach czy też na ogrodowej rabacie. Tajemnicą sukcesu długiego kwitnienia jest niska temperatura oraz dużo światła. Dlatego nie obawiajmy się nawet lekkich przymrozków, fiołki rogate nie podają się tak łatwo zimnu. Zniosą nawet lekkie przysypanie śniegiem, o co w naszych zwariowanych klimatycznie czasach nie trudno, choćby w maju

Zakupione rośliny sadzimy do dobrej gotowej mieszanki ogrodniczej na bazie torfu. Ważne by podłoże było stale lekko wilgotne. Nawet krótkie zasuszenie fiołków może zrujnować ich urodę bezpowrotnie. Dlatego nie dajmy się zwieść obniżonej cenie fiołków przywiędniętych, które czasami w sklepie są wystawione jako „okazja”. Nie, to nie jest okazja, tylko wyrzucanie pieniędzy. Przy sadzeniu uważamy, żeby nie połamać kruchych pędów i szypułek kwiatowych. Soczyste pędy, liście  oraz pąki kwiatowe przyciągają nieproszonych i wyjątków wrednych amatorów tejże soczystości – ślimaki. Szkodniki te potrafią w ciągu jednej nocy zniszczyć zarówno posadzone rośliny jak  i nasze oczekiwania.

 

Fiołków nie nawozimy, wystarczy im ta ilość pokarmu, którą otrzymały w trakcie uprawy. W miarę podnoszenia się temperatury ich kwiaty zaczynają drobnieć a pędy wyraźnie wyciągają się i pokładają na boki. To nieuchronny koniec, czas odjazdu. Tym razem to my żegnamy fiołki, patrząc na nie wdzięcznymi oczami, nie koniecznie podbitymi szafirowym sińcem. Ten element tego smutnego wydarzenia możemy sobie podarować.

PS. Czasami fiołki rogate same się wysiewają, w nieoczekiwanych miejscach, tam gdzie wiatr przeniósł dojrzałe nasiona.

📰 Ostatnie wpisy

Udostępnij ten post

💬 Komentarze