Stanowisko
Najlepiej rośnie i kwitnie na pełnym słońcu. Znosi lekkie zacienienie, ale w praktyce widać to po kwitnieniu – jest go wyraźnie mniej. Na stanowiskach mocno zacienionych krzew robi się wiotki, rozluźnia pokrój i kwitnie szczątkowo. Warto o tym pamiętać przy sadzeniu przy płotach i ścianach budynków od strony północnej – tam krzewuszka nie pokaże tego, do czego jest zdolna.
Gleba
Niezbyt wymagająca, ale „toleruje wszystko” to trochę przesada. Gleba powinna być żyzna, umiarkowanie wilgotna i przepuszczalna – na ciężkich, zastoiskowych glebach gliniastych krzew rośnie słabo i jest bardziej podatny na zamieranie pędów. Odczyn kwaśny do lekko zasadowego, pH 5,5–7,5. Coroczne ściółkowanie kompostem naprawdę robi różnicę – rzadko kto to robi regularnie, a szkoda. [1]
Podlewanie
Susza jej nie służy. W pierwszych dwóch sezonach po posadzeniu trzeba pilnować wilgoci, szczególnie latem. Starsze, zakorzenione egzemplarze są odporniejsze, ale długotrwała susza letnia wyraźnie wpływa na kondycję liści i osłabia kwitnienie w kolejnym roku – krzewuszka zakłada pąki kwiatowe już jesienią. Na glebach przepuszczalnych i piaszczystych podlewanie w upalne tygodnie jest praktycznie obowiązkowe.
Rozmnażanie
Sadzonkami pędowymi, częściowo zdrewniałymi – pobiera się je w czerwcu lub lipcu, tuż po kwitnieniu. Ukorzeniają się bez szczególnych trudności, jeśli zapewnić im ciepło, stałą wilgoć i cieniowanie. W amatorskich warunkach wystarczy skrzynka pod folią lub prostym namiotem szkółkarskim. [2] Tu trzeba być cierpliwym – pierwsze tygodnie po ukorzenieniu sadzonki rosną powoli.
Zimowanie
Relatywnie mrozoodporna i w typowych polskich zimach nie wymaga okrywania. Ale w wyjątkowo surowe zimy – szczególnie przy połączeniu mocnych mrozów z brakiem okrywy śnieżnej – wierzchołki pędów mogą przemarzać. Zwykle nie jest to problem śmiertelny: krzew odgania z nasady lub niżej, a po cięciu wraca szybko. Odmiany o ciemnolistnych liściach bywają nieco mniej odporne niż gatunek podstawowy – warto to mieć z tyłu głowy przy wyborze miejsca. [1]
Cięcie
Cięcie przeprowadza się zaraz po kwitnieniu, czyli na przełomie czerwca i lipca – nie później, bo krzew musi zdążyć wykształcić pędy, na których zakwitnie w następnym sezonie. Wycinamy najstarsze, grubase pędy przy ziemi lub tuż nad mocnym przyrostem – to klasyczne prześwietlanie i odmładzanie krzewu. Pozostawienie kilkunastocentymetrowych odcinków przy podstawie sprzyja zagęszczeniu. Cięcia porządkującego pokrój można dokonać wiosną, ale wtedy tracimy część kwiatów. Nie ciąć późną jesienią – stymuluje to wzrost, który i tak przemarznie.
Choroby i szkodniki
Krzewuszka nie należy do roślin szczególnie kłopotliwych pod tym względem. W praktyce największy problem to zamieranie pędów po zimie – niekoniecznie z powodu mrozu, czasem to efekt zagrzybienia osłabionych tkanek. Pomaga regularne prześwietlanie i unikanie przesadnego nawożenia azotem jesienią. Na mszyce bywa porażana przy silnym zachwaszczeniu okolicy lub sąsiedztwie roślin żywicielskich. Nic, z czym nie da się żyć.
Zastosowanie
Klasycznie – soliter na trawniku, gdzie ma przestrzeń do rozwinięcia naturalnego pokroju. Dobrze sprawdza się też w grupach przy większych rabatach i na obrzeżach działki. Nadaje się do żywopłotów nieformowanych (0,5–2,5 m), choć do cięcia na kształt to nie jest właściwa roślina – traci wtedy większość kwiatów. Do małych ogródków miejskich: ostrożnie, bo przy docelowych 2–3 m i podobnej szerokości naprawdę zajmuje miejsce. Przy parkach i większych założeniach ogrodowych sprawdza się bez zastrzeżeń. [4]
Uwagi
Gatunek podstawowy *Weigela florida* jest w Polsce rzadziej spotykany niż jego odmiany – w szkółkach dominują selekcje o ciemnolistnych lub dwukolorowych liściach. Warto wiedzieć, że większość odmian to mieszańce lub selekcje i ich wymagania mogą się nieznacznie różnić od gatunku. Katalogi podają 2–3 m wysokości, ale po kilku sezonach na żyznej glebie w pełnym słońcu krzew może spokojnie przekroczyć tę granicę. [4]