Stanowisko
Słoneczne lub półcieniste – oba działają, ale w pełnym słońcu kwitnienie jest wyraźnie bogatsze. Ważne: osłonięte od wiatru. To nie jest fanaberia – styrak ma stosunkowo delikatne gałęzie rozpostarte horyzontalnie i silny wiatr potrafi je uszkodzić, zwłaszcza gdy są obciążone kwiatami. W terenie dobrze sprawdza się lokalizacja przy ścianie budynku od strony południowej lub zachodniej, albo w naturalnym zagłębieniu terenu. [1]
Gleba
Tu trzeba być precyzyjnym, bo styrak ma konkretne wymagania. Gleba żyzna, próchnicza, przepuszczalna – gliniasto-piaszczysta lub piaszczysta – o odczynie kwaśnym do lekko kwaśnego (pH 5,5–6,5), ewentualnie obojętnym. Wilgotna, ale nie mokra. Na ciężkiej glebie gliniastej, która stoi wodą zimą, źle się sprawdzi – korzenie nie tolerują zastoin. Jeśli mamy ciężkie podłoże, warto przygotować dołek z polepszeniem: torf, piasek, kompost w równych częściach. I tu zaczyna się problem dla wielu ogrodów – na glebach wapiennych i zasadowych styrak będzie chlorotyczny i słabo rósł. Warto sprawdzić pH przed posadzeniem. [1][3]
Podlewanie
Regularne i konsekwentne. Styrak lubi wilgotne podłoże – nie znosi długich susz, szczególnie młode rośliny w pierwszych dwóch sezonach po posadzeniu. Po przyjęciu się jest odporniejszy, ale w upalne lato i tak reaguje na brak wody wolniejszym wzrostem i słabszym kwitnieniem w kolejnym roku. Ściółkowanie pod koroną (kora, trociny, liście) wyraźnie pomaga utrzymać wilgoć i jest tu naprawdę sensownym rozwiązaniem – rzadko kto to robi, a szkoda.
Rozmnażanie
Dane z uprawy amatorskiej są skąpe. W praktyce najczęściej stosuje się sadzonki półzdrewniałe pobierane latem (lipiec–sierpień), ukorzeniane w podłożu torfowo-piaskowym pod folią lub w tunelu. Proces jest powolny i nie zawsze skuteczny – ukorzenienie potrafi trwać kilka tygodni bez gwarancji powodzenia. Rozmnażanie z nasion jest możliwe, ale nasiona wymagają stratyfikacji i długo kiełkują. W warunkach domowych najrozsądniejsze jest kupno sadzonki ze szkółki. [7]
Zimowanie
Mrozoodporność podawana jako strefa 6b (do –20°C), część źródeł podaje nawet strefę 5b (do –26°C). W praktyce dorosłe, dobrze zakorzenione egzemplarze w Polsce środkowej zimują bez okrywania. Ale – i to jest ważne – młode rośliny do około 3–4 roku uprawy powinny być okrywane agrowłókniną lub matą słomianą, szczególnie przy silnych mrozach bez okrywy śnieżnej. Pędy wierzchołkowe mogą przemarzać nawet w niezbyt srogą zimę, jeśli roślina jest na wystawionym stanowisku. [1][3]
Cięcie
Styrak zasadniczo nie wymaga cięcia formującego – pokrój kształtuje się naturalnie i jest to jeden z jego atutów. Można usuwać suche, uszkodzone lub krzyżujące się gałęzie wczesną wiosną, przed rozwojem liści. Nie należy ciąć na grubo – roślina źle reaguje na silne cięcia i goi rany powoli. W starszych egzemplarzach można korygować sylwetkę, ale z umiarem. Jeśli ktoś oczekuje rośliny, którą można swobodnie formować – to nie jest dobry kandydat.
Choroby i szkodniki
Jeden z mocniejszych argumentów za tym gatunkiem: w praktyce jest odporny. Poważnych problemów z chorobami grzybowymi ani ze szkodnikami nie odnotowuje się regularnie. Przy złej glebie (zasadowej, mokrej) mogą pojawić się objawy chlorozy – żółknięcie liści między nerwami – ale to problem agrotechniczny, nie chorobowy. W takiej sytuacji warto zastosować zakwaszenie gleby i nawóz z mikroelementami dla roślin kwasolubnych. [1]
Zastosowanie
Przede wszystkim soliter – i tu sprawdza się najlepiej. Rozłożysta, asymetryczna korona z horyzontalnie ułożonymi konarami wygląda najlepiej z przestrzenią wokół. Trawnik, skraj ogrodu, ogród w stylu japońskim lub chińskim – to naturalne miejsca. W parkach i na terenach zieleni miejskiej coraz częściej sadzony jako alternatywa dla bardziej pospolitych drzew ozdobnych. Nie nadaje się do żywopłotów ani nasadzeń zwartych. Rośliny towarzyszące warto sadzić z pewnym odstępem, żeby nie ograniczać rozrostu korony. Odmiany dostępne w Polsce to m.in. 'Pink Chimes’ (kwiaty różowawe), 'Snow Fountain’ (silnie zwisające gałęzie) oraz 'Fergestii’ (bardziej drzewiasta forma). [1][3]
Uwagi
Styrak japoński to roślina wymagająca cierpliwości – pierwsze lata wzrostu bywają powolne i nieefektowne. Po kilku sezonach, gdy się zadomowi, wzrost przyspiesza i roślina zaczyna pokazywać swój charakter. Nie jest to gatunek do ogrodu, gdzie oczekuje się efektu w pierwszym roku. Warto też pamiętać, że kwiaty zakładane są na pędach poprzedniego roku – dlatego przemrożenie wierzchołków zimą bezpośrednio przekłada się na uboższe kwitnienie wiosną. [1][7]