Stanowisko
Pełne słońce, ciepło i osłona od wiatru – bez tego nie ma sensu jej sadzić. Paulownia w cieniu nie ginie, ale wzrost wyraźnie spowalnia, a kwitnienia można nie doczekać się latami. Pączki kwiatowe zawiązuje jesienią i to one jako pierwsze padają ofiarą mrozów – przy -15°C można zapomnieć o kwiatach w następnym sezonie. Przy -20°C uszkodzeniu ulegają już pędy, choć sama roślina zwykle przeżywa i odbudowuje się z korzeni. W Polsce realnie bezpieczna uprawa to pas centralny i południe kraju. Na północnym zachodzie – warunkowo, z okrywaniem.
Gleba
Przepuszczalna, umiarkowanie żyzna, pH 5,5–7,5. Tu jest pewien paradoks: paulownia znosi glebę jałową i suchą lepiej niż ciężką, mokrą i żyzną. Na ciężkiej glebie gliniastej z zastojem wody korzeń zaczyna gnić – szczególnie u młodych egzemplarzy. Jeśli grunt jest zwarty, warto przed sadzeniem głęboko spulchnić i ewentualnie wymieszać z piaskiem lub keramzytem. Kompost przy sadzeniu jak najbardziej wskazany, ale bez przesady z żyznością.
Podlewanie
I tu zaczyna się problem, który rzadko kto uczciwie opisuje. Zapotrzebowanie na wodę paulownii wynosi ok. 800 mm rocznie na m², a średnie opady w Polsce to ok. 600 mm [1]. Różnicę trzeba uzupełnić podlewaniem – szczególnie w pierwszych dwóch sezonach i podczas upałów. Co 1–2 tygodnie w sezonie wegetacyjnym, w upalne dni częściej. Po kilku sezonach zakorzeniona roślina znosi krótkie susze bez większego uszczerbku, ale nie należy jej do tego zmuszać zbyt wcześnie.
Rozmnażanie
Najprostsze z możliwych – przez nasiona. Są bardzo drobne i tanie. Wysiewa się je wiosną bezpośrednio do gruntu lub do skrzynek, delikatnie przyciskając do wilgotnego podłoża bez przykrywania ziemią – kiełkują w świetle. Pierwsze kiełki pojawiają się już po tygodniu. Kluczowa jest równomierna wilgotność podłoża na etapie kiełkowania – zbyt suche podłoże zabija kiełki, zbyt mokre powoduje pleśnienie. W praktyce bardziej kłopotliwe jest utrzymanie właściwych warunków niż sam wysiew.
Zimowanie
Przez pierwsze 3–4 lata okrywanie obowiązkowe. Pień owijamy słomianymi matami lub jutą, koronę – agrowłókniną zimową. Starsze, dobrze zakorzenione egzemplarze są bardziej odporne, ale pączki kwiatowe i tak przemarzają w surowe zimy. Nawet jeśli nadziemna część rośliny przemarznie doszczętnie, paulownia bardzo sprawnie odbudowuje się z korzeni – nowe pędy potrafią wyrosnąć metr i więcej w jednym sezonie. Trzeba na to po prostu poczekać i nie wykopywać rośliny zbyt pochopnie.
Cięcie
Paulownia dobrze znosi cięcie. Najlepiej wiosną, przed rozwojem liści. Przycinanie przewodnika stymuluje wytwarzanie silnych, bocznych pędów i pomaga utrzymać bardziej zwarty pokrój – bez interwencji drzewo szybko staje się wysokie i rozłożyste. Można też stosować tzw. coppicing, czyli radykalne cięcie przy ziemi wiosną – efektem są gigantyczne liście (nawet 60–90 cm) na silnych, jednorocznych pędach. Rzadko kto to robi w warunkach ogrodowych, a to ciekawa opcja do formowania okazałego solisty o innym charakterze. Cięcia po sierpniu nie zalecam – ryzyko przemarznięcia nowych pędów przed zimą.
Choroby i szkodniki
W zasadzie bezproblemowa. Paulownia jest wyraźnie odporna na typowe patogeny ogrodowe, dobrze toleruje zanieczyszczenia miejskie i zanieczyszczone powietrze. Nie spotkałem się z poważnymi problemami ze szkodnikami w warunkach polskich ogrodów. Główne zagrożenie to grzyby glebowe przy nadmiernej wilgotności podłoża – ale to problem uprawowy, nie chorobowy.
Zastosowanie
Przede wszystkim soliter – duże, pojedyncze drzewo jako punkt kompozycyjny w ogrodzie. Przy radykalnym cięciu (coppicing) można ją utrzymywać jako wielki krzew o okazałych liściach. Nadaje się też do uprawy w dużych pojemnikach, choć wymagania wodne w takim układzie rosną i trzeba być przygotowanym na regularne podlewanie. Stosowana do zadrzewiania i stabilizacji terenów o słabej glebie – jej korzeń dobrze ją wiąże. Nie sadź jej bliżej niż 5–6 metrów od fundamentów, rur kanalizacyjnych i murów oporowych [2].
Uwagi
Nawożenie azotowe z umiarem – nadmiar azotu przyspiesza wzrost, ale obniża mrozoodporność, co w Polsce ma realne znaczenie. Jeśli gleba nie jest wyjątkowo uboga, spokojnie można ominąć nawożenie w ogóle. Przy sadzeniu warto wzbogacić dół nawozem wieloskładnikowym o powolnym uwalnianiu – i na kilka sezonów problem z głowy. Paulownia nie jest rośliną wymagającą stałej uwagi, ale jej wymagania klimatyczne są konkretne i nie warto ich bagatelizować przy wyborze miejsca.