Stanowisko
Najlepiej rośnie w pełnym słońcu – kwitnienie jest wtedy najbardziej obfite, łodygi bardziej zwarte. W półcieniu daje radę, ale pokrój robi się luźniejszy, pędy wyższe i słabiej ulistnione. Na stanowiskach silnie zacienionych nie warto jej sadzić. Dobrze znosi upał, pod warunkiem że ma dostęp do wilgoci w glebie.
Gleba
Tu jest klucz do całej uprawy. Krwawnica potrzebuje gleby żyznej i stale wilgotnej – próchniczne podłoże przy brzegu oczka, gleba mineralno-próchnicza z dużą zawartością humusu, ewentualnie gleba gliniasta zatrzymująca wodę. Dobrze reaguje też na podłoże organiczne, torfowo-humusowe. W praktyce: im bliżej wody, tym lepiej jej rośnie [1]. Na glebach przepuszczalnych, które szybko przesychają, będzie wegetować słabo i nie osiągnie pełnej wysokości.
Podlewanie
Bezpośrednio po posadzeniu – regularne i obfite, bez kompromisów. Młode rośliny nie tolerują przesuszenia i potrafią się wtedy cofnąć albo zapaść w rodzaj stagnacji, z której trudno je wybudzić. Po ukorzenieiu – a zajmuje to zwykle jeden sezon – starsze egzemplarze znoszą krótsze okresy suszy, ale to nie jest roślina na skalniak czy suche rabaty. Jeśli gleba potrafi schnąć, warto ściółkować.
Rozmnażanie
Najprościej przez podział kępy wczesną wiosną, kiedy widać już pierwsze pędy. Roślina dobrze znosi podział – po kilku sezonach kępa jest na tyle duża, że można ją podzielić na kilka solidnych części bez ryzyka. Rozmnaża się też z nasion, wysiewanych na wiosnę bez stratyfikacji, ale to droga dla cierpliwych – kwitnienie dopiero w drugim roku. Sadzonki wierzchołkowe z wiosennych pędów przyjmują się dobrze, rzadko kto tak robi, a szkoda.
Zimowanie
Bez specjalnych zabiegów. Krwawnica to roślina rodzima, odporna na mrozy środkowoeuropejskie – nadziemna część zamiera jesienią, wiosną odrasta z korzeni. Okrywanie zbędne. Można zostawić zeszłoroczne łodygi do wiosny – stanowią schronienie dla owadów i pewien element struktury w zimowym ogrodzie.
Cięcie
Wiosną, przy pojawieniu się nowych pędów, usuwa się zeszłoroczne łodygi przy ziemi. Można to zrobić też jesienią – bez różnicy dla rośliny. Jeśli zależy nam na ograniczeniu samosiewów, warto usuwać przekwitłe kwiatostany przed dojrzeniem nasion [5]. Krwawnica sieje się sama chętnie, szczególnie przy zbiornikach wodnych – w niektórych ogrodach to zaleta, w innych problem wymagający kontroli.
Choroby i szkodniki
Na wilgotnych stanowiskach przy dużym zagęszczeniu może pojawić się mączniak prawdziwy – szczególnie w drugiej połowie lata. Nie niszczy rośliny, ale szpeci liście. Warto wtedy poprawić cyrkulację powietrza wokół kępy. Poważnych chorób ani groźnych szkodników nie obserwowałem przez kilka sezonów uprawy – to roślina z grubsza bezproblemowa pod tym względem.
Zastosowanie
Przede wszystkim strefa przybrzeżna – sadzawki, oczka wodne, naturalne stawy. Doskonale sprawdza się w strefie błotnej, przy krawędzi lustra wody [1][6]. Świetnie wchodzi na wilgotne łąki kwietne – tu jej naturalne siedlisko i tu wygląda najlepiej. Coraz częściej stosowana w ogrodach deszczowych i zagłębieniach bioretencyjnych, gdzie gleba bywa długo mokra po opadach. Na rabatach – tylko jeśli gleba naprawdę zatrzymuje wodę. Jako roślina nektarodajna przyciąga pszczoły i trzmiele przez całe lato.
Uwagi
W Ameryce Północnej krwawnica pospolita jest traktowana jako gatunek inwazyjny i jej sadzenie jest w niektórych stanach prawnie ograniczone [5]. W Polsce jest gatunkiem rodzimym i nie stanowi zagrożenia dla ekosystemów – warto o tym pamiętać, bo informacja o inwazyjności krążąca w internecie dotyczy właśnie kontekstu północnoamerykańskiego, nie europejskiego. Odmiany ogrodowe – takie jak 'Robert’, 'Blush’, 'Feuerkerze’ – różnią się barwą i wysokością, ale wymagania uprawowe mają identyczne jak gatunek.