Stanowisko
Słoneczne, ewentualnie lekko półcieniste – ale przy zbyt dużym zacienieniu kwitnienie jest słabsze, a korona robi się asymetryczna. Ważne: osłona od wiatru. Duże liście na długich ogonkach reagują na silny wiatr uszkodzeniami mechanicznymi, a w przypadku młodych roślin wiatr potrafi przesuszyć glebę w strefie korzeniowej szybciej, niż zdążymy zareagować. W miastach sprawdza się dobrze – toleruje warunki miejskie lepiej niż wiele innych drzew parkowych.
Gleba
Tu nie ma miejsca na kompromisy. Gleba musi być żyzna, wilgotna, przepuszczalna i obojętna do lekko kwaśnej. Gleba wapienna odpada – drzewo reaguje chlorozą i słabym wzrostem. Ciężka glina też jest problematyczna: korzenie źle znoszą zastoiska wody, a jednocześnie sama glina w suche lato potrafi latem zamienić się w twardy blok, co dla tego gatunku jest równie szkodliwe. Ideał to głęboka, żyzna próchnica lub gleba gliniasto-piaszczysta z dobrą retencją, ale bez zastoin. Przed sadzeniem na cięższym gruncie warto mieszać grunt z kompostem i piaskiem na głębokość przynajmniej 60 cm [5].
Podlewanie
Niedoboru wody nie toleruje. To nie jest drzewo na suche stanowiska i trzeba być co do tego szczerym. Młode egzemplarze przez pierwsze 2–3 sezony wymagają regularnego podlewania, szczególnie w lipcu i sierpniu. Starsze drzewa radzą sobie lepiej, ale i tak długotrwała susza letnia daje efekt w postaci przedwczesnego zrzucania liści lub ich brązowienia na brzegach. Mulczowanie strefy korzeniowej – rzadko kto to robi przy dużych drzewach, a szkoda – realnie redukuje straty wody i wyrównuje temperaturę gleby.
Rozmnażanie
W warunkach ogrodowych praktycznie nie rozmnażamy go samodzielnie. Nasiona wymagają stratyfikacji i mają niską żywotność – w warunkach naturalnych większość skrzydlaków nie kiełkuje. Szkółki pracują na sadzonkach zielnych lub szczepieniu, ale to nie jest temat dla ogrodnika domowego. Kupujemy gotowe drzewo ze szkółki, najlepiej w doniczce, nie z gołym korzeniem – tulipanowiec źle znosi przesuszenie korzeni przy przesadzaniu [1].
Zimowanie
Starsze egzemplarze są w Polsce w pełni mrozoodporne i zimują bez żadnej ochrony. Problem leży w pierwszych 2–4 sezonach. Młode rośliny, szczególnie posadzone w tym samym roku, mogą być uszkadzane przez ostre zimy – przemarzają pędy, czasem cała część nadziemna. Dlatego przez pierwsze zimy warto okrywać pień agrowłókniną, a strefę korzeniową przykrywać warstwą kory lub ściółki (10–15 cm). Tu trzeba być cierpliwym – drzewo, które przemarzło do poziomu gruntu, potrafi się odbudować, ale traci kilka lat wzrostu.
Cięcie
Właściwie nie wymaga cięcia formującego – korona u młodych roślin sama buduje ładny stożek. Ale to też drzewo, które źle reaguje na ostre cięcie. Duże rany goją się powoli i są potencjalną furtką dla patogenów. Jeśli trzeba usunąć gałąź, robimy to wczesną wiosną, przed ruszeniem wegetacji, i stosujemy maść ogrodniczą na przekrój. Cięcia korekcyjne przy drzewie w pełni dorosłym to już praca dla arborysty, nie sekatorów.
Choroby i szkodniki
W literaturze gatunek opisywany jest jako stosunkowo odporny. W praktyce – przy dobrej glebie i stanowisku rzeczywiście rzadko choruje. Największy problem to błędy uprawowe: sucha gleba powoduje brązowienie brzegów liści, gleba wapienna wywołuje chlorozę międzynerwową. Mszyca tulipanowcowa (Macrosiphum liriodendri) potrafi lokalnie pojawić się na młodych pędach, ale rzadko powoduje poważne uszkodzenia [5]. Na glebach zbyt mokrych ryzyko chorób korzeni rośnie.
Zastosowanie
Soliter. To jest drzewo na dużą przestrzeń – park, duży ogród (powiedzmy od 1000 m² wzwyż), aleja, zieleń publiczna. W małym ogrodzie przydomowym po 30 latach zrobi się problem, nie ozdoba. Dobrze sprawdza się jako drzewo alejowe w miastach – toleruje warunki miejskie, rośnie szybko, daje cień. Jesień przynosi intensywnie żółte przebarwienia liści, co jest dodatkowym atutem w kompozycjach parkowych. Na taras i balkon absolutnie nie nadaje się – skala wzrostu wyklucza uprawę pojemnikową [1][5].
Uwagi
Kwitnienie zaczyna się dopiero na drzewach mających kilkanaście lat – katalogi często o tym nie wspominają, a kupujący bywa zaskoczony, że przez 10 lat nie widzi ani jednego kwiatu. To normalne. Warto też pamiętać o szerokości korony w dorosłości – do 20 m rozpiętości to realne dane, nie przesada. Sadzenie blisko budynków, ogrodzeń czy linii energetycznych to błąd, który będzie kosztował za 20 lat. I jeszcze jedno: przesadzanie starszych egzemplarzy jest bardzo trudne ze względu na wrażliwy system korzeniowy – miejsce sadzenia trzeba wybrać raz i dobrze [5].