Stanowisko
Rośnie na słońcu i w półcieniu, toleruje też cień – ale kwitnie wyraźnie gorzej, jeśli światła brakuje przez większą część dnia. W praktyce: najlepsze wyniki daje stanowisko słoneczne lub lekko zacienione, koniecznie osłonięte od silnych wiatrów. Kwiaty wytrzymują mróz do –6°C, ale przy wietrznej pogodzie przemarzają szybciej niż wskazują podręcznikowe dane [2]. Strefa mrozoodporności 6a, czyli ok. –23°C dla całego krzewu – to solidna rezerwa w większości Polski.
Gleba
Wymaga gleby żyznej, próchnicznej, lekko kwaśnej i świeżej – czyli przewiewnej, ale nie przesychającej. Na ciężkiej glebie gliniastej radzi sobie słabo: wolniej rośnie, bywa mniej obficie kwitnie, a system korzeniowy trudno się rozbudowuje. Przed sadzeniem warto solidnie poprawić strukturę podłoża – kompost, ewentualnie piasek przy dużej zwięzłości. To nie jest roślina, która „jakoś da sobie radę” w złej ziemi.
Podlewanie
Gleba powinna być świeża przez cały sezon – oczar nie lubi ani długotrwałej suszy, ani stagnacji wody. Młode egzemplarze w pierwszych dwóch sezonach po posadzeniu wymagają regularnego podlewania, szczególnie latem. Starsze krzew radzi sobie lepiej, ale przy przedłużonej suszy reaguje słabszym wzrostem i może przedwcześnie zrzucać liście. Tu trzeba być czujnym, bo roślina nie „sygnalizuje” stresu wodnego tak wyraźnie jak wiele innych krzewów.
Rozmnażanie
W literaturze pojawia się rozmnażanie przez szczepienie – to metoda stosowana w szkółkarstwie, dla ogrodnika domowego raczej niepraktyczna. Nasiona kiełkują nieregularnie i długo; torebki nasienne wystrzeliwują je na sporą odległość od krzewu, co może być ciekawe, ale nie przekłada się na łatwe pozyskanie siewek. W praktyce: kupuje się gotowe sadzonki ze szkółki. Rzadko kto rozmnaża oczar we własnym zakresie.
Zimowanie
Strefa 6a – w warunkach polskich okrywanie nie jest potrzebne, krzew jest wytrzymały. Ale jest jeden szczegół: kwiaty rozwijają się od stycznia, a mróz poniżej –6°C lub silny wiatr mrozowy mogą je uszkodzić w trakcie kwitnienia [2][3]. Krzew jako taki nie ucierpi, ale efekt zimowego kwitnienia może przepaść. Stanowisko osłonięte od północnych wiatrów to w tym przypadku realna różnica, nie tylko teoria.
Cięcie
Oczar omszony dobrze znosi cięcie. Ale – biorąc pod uwagę tempo wzrostu rzędu 20 cm rocznie – naprawdę warto się zastanowić, czy interweniować. Pokrój naturalny jest luźny, odwrotnie szerokostożkowaty, i nie wymaga korygowania. Cięcie formujące ma sens przy ograniczonej przestrzeni. Ewentualne usuwanie suchych lub krzyżujących się gałęzi wykonuje się zaraz po kwitnieniu – nie wcześniej, żeby nie wycinać pąków kwiatowych formowanych na pędach poprzedniego roku.
Choroby i szkodniki
Jedna z niewielu rzeczy, które przy tej roślinie są naprawdę proste: oczar omszony jest odporny na choroby i szkodniki. Nie ma tu szczególnych zagrożeń, które wymagałyby regularnych oprysków lub profilaktyki. W praktyce, przez kilka sezonów obserwacji, problemy zdrowotne praktycznie się nie pojawiają [1].
Zastosowanie
Przede wszystkim soliter – krzew za duży i za wolno rosnący, żeby ginął w tłumie. Najlepiej tam, gdzie jest widoczny zimą: przy wejściu do ogrodu, przy tarasie, przy ścieżce. Sprawdza się w parkach i większych ogrodach przydomowych; do małych ogródków – z rezerwą, bo docelowo to 3–4 m i do tego tyle samo szerokości [3]. Nadaje się też do nasadzeń grupowych jako tło dla niższych roślin. Pojawia się w literaturze jako roślina do donic i pojemników – technicznie możliwe, ale przy tak wolnym wzroście i docelowej wielkości to dość krótkoterminowe rozwiązanie.
Uwagi
Liście są duże – 8–15 cm – owalne, z wierzchu błyszczące, od spodu miękko owłosione (stąd „omszony”), i jesienią przebarwiają się na cytrynowożółto. To dodaje wartości, ale nie jest głównym powodem, dla którego się go sadzi. Główny powód to kwitnienie w środku zimy: intensywnie żółte, pachnące kwiaty, kiedy reszta ogrodu stoi w miejscu. Katalogi podają różne wysokości docelowe – od 3 do nawet 10 m w ojczyźnie – w polskich warunkach realnie należy liczyć się z 3–4 m po wielu latach [1][3]. Wzrost jest na tyle wolny, że przez pierwszą dekadę krzew wygląda skromnie. Tu trzeba być cierpliwym.