Stanowisko
Pełne słońce, bez kompromisów. Dla odmiany 'Sunburst’ to warunek konieczny – w półcieniu liście tracą intensywność barwy i roślina traci swój główny atut dekoracyjny. Osłonięcie przed silnym wiatrem jest wskazane, szczególnie w pierwszych latach po posadzeniu, kiedy korona jeszcze nie jest dobrze zakorzeniona. Glediczja sprawdza się wyjątkowo dobrze w warunkach miejskich – twarde podłoże, wysuszone powietrze, odbite ciepło od nawierzchni. Tu radzi sobie lepiej niż wiele drzew uznawanych za „łatwe”.
Gleba
Toleruje naprawdę dużo – piaski, gleby zasolone, zanieczyszczone podłoże miejskie, gleby suche. Optimum to gleba piaszczysto-gliniasta, przepuszczalna, umiarkowanie żyzna, pH od lekko kwaśnego do lekko zasadowego. Ale w praktyce widziałem glediczje rosnące w warunkach, gdzie inne drzewa by nie przeżyły. Na ciężkiej, mokrej glebie gliniastej – tu już ostrożniej. Zastój wody to jeden z nielicznych czynników, które realnie jej przeszkadzają.
Podlewanie
Młode drzewo w pierwszym sezonie wymaga regularnego podlewania, szczególnie w tygodniach po posadzeniu. Potem coraz rzadziej. Starsze okazy są praktycznie samodzielne – podlewanie tylko w przedłużających się, dotkliwych suszach. To jedna z tych roślin, o której po kilku sezonach można niemal zapomnieć pod względem nawadniania.
Rozmnażanie
Głównie z nasion. Nasiona wysiewa się do doniczek z ziemią do sadzonkowania, przykrywa szkłem lub folią – kiełkowanie po 10–20 dniach w odpowiedniej temperaturze i wilgotności. Gotowe sadzonki wysadza się do gruntu jesienią lub następnej wiosny. Ważna uwaga praktyczna: przesadzać można tylko młode egzemplarze – glediczja wytwarza rozłożysty, płytki system korzeniowy i starszych drzew nie da się ruszyć bez poważnych strat. Jeśli wybierasz miejsce – wybierz je raz i dobrze [1].
Zimowanie
Młode okazy wymagają okrywania – ściółkowanie korzeni grubą warstwą kory lub kompostu jest w pierwszych 2–3 latach obowiązkowe. Starsze drzewa są całkiem mrozoodporne w naszym klimacie. Odmiana 'Sunburst’ bywa nieco wrażliwsza na późne przymrozki wiosenne, które mogą uszkodzić młode, rozwijające się pędy – to trzeba wziąć pod uwagę przy wyborze stanowiska [2].
Cięcie
Glediczja dobrze znosi cięcie – to istotna informacja, bo przy jej rozmiarach docelowych i tempie wzrostu korekta kształtu bywa konieczna. Najlepiej ciąć zimą, w stanie spoczynku. Usuwamy wtedy pędy nadmiernie rosnące, chore i krzyżujące się. Wiosenne cięcie poprawia wigor i zagęszczenie korony. Rzadko kto przycina glediczję regularnie od młodości – a szkoda, bo potem korona robi się nieporęczna i trudna do korekty.
Choroby i szkodniki
Gatunek stosunkowo odporny. W literaturze pojawia się miodówka glediczji (Ctenarytaina eucalypti w uprawach europejskich to inny problem, ale glediczja ma swoich specyficznych szkodników liściowych) oraz rdza strąkowa w wilgotnych sezonach. W praktyce, przy dobrym stanowisku i przepuszczalnej glebie, poważne problemy zdrowotne zdarzają się rzadko [3].
Zastosowanie
Soliter w dużym ogrodzie, parku, przestrzeni miejskiej – to podstawowe zastosowanie. Forma gatunek macierzystego, uzbrojona w ciernie do 30 cm, nadaje się do tworzenia nieprzekraczalnych żywopłotów obronnych. Odmiana 'Sunburst’ – bezkolcowa – jest popularniejsza w ogrodach przydomowych, ale i tak wymaga dużo miejsca. Do małych ogródków raczej nie – katalogi podają wysokość 6–12 m dla 'Sunburst’, w starszych egzemplarzach bywa i więcej. Dobrze sprawdza się w alejach miejskich właśnie dlatego, że toleruje to, czego inne drzewa nie znoszą.
Uwagi
Nawożenie przy tej roślinie to w zasadzie zbędny wydatek – symbioza z bakteriami brodawkowymi zapewnia jej własne źródło azotu. Wyjątek: sadzenie w mocno wyjałowionej, zdegradowanej glebie, gdzie jednorazowe zasilenie ogólnym nawozem wiosną może pomóc rozkręcić wzrost. Potem odpuść. Odmiana 'Rubylace’ z ciemnobrązowym, bordowym ulistnieniem jest w Polsce rzadsza, ale ciekawa – rośnie wolniej i jest nieco mniej odporna na mróz niż gatunek typowy [4].