Stanowisko
Pełne słońce lub lekki półcień – to podstawa. Na stanowiskach zacienionych liście rosną co prawda duże, ale korona rzednie i kwitnienie jest słabe lub w ogóle nie występuje. Ważna jest osłona od wiatru: liście mają nawet 30 cm średnicy i przy silnym wietrze mechanicznie się uszkadzają, szarpią, a młode pędy mogą łamać. [1] Szczególnie istotne na otwartych działkach i przy drogach.
Gleba
Preferuje gleby żyzne, lekkie i przepuszczalne. W praktyce znosi też podłoże cięższe – gliniaste – ale wzrost jest wtedy wyraźnie wolniejszy, a przy złym drenażu mogą pojawić się problemy z systemem korzeniowym. Odczyn obojętny do lekko zasadowego. Na ubogich, suchych piaskach drzewo rośnie kiepsko i szybko traci wigor. Jeśli gleba jest ciężka, warto przy sadzeniu porządnie rozluźnić i wzbogacić dół – surmia to zapamięta przez całe życie.
Podlewanie
Brak twardych danych w literaturze, ale z obserwacji terenowych wynika, że młode egzemplarze przez pierwsze dwa–trzy sezony potrzebują regularnego podlewania, szczególnie w suche lata. Starsze drzewa są już znacznie bardziej odporne na krótkie okresy suszy. Zastój wody – zdecydowanie przeciwwskazany.
Rozmnażanie
Najprościej z nasion – kiełkują dość pewnie, a nasiona są łatwo dostępne jesienią i zimą ze strąków zebranych wprost z drzewa. Można też rozmnażać przez sadzonki zielne pobierane wczesnym latem. [2] Odmiany ozdobne, jak 'Aurea’ czy 'Nana’, rozmnażane są wyłącznie wegetatywnie – z nasion nie zachowują cech matecznika.
Zimowanie
Tu trzeba być ostrożnym przez pierwsze lata. Młode egzemplarze są wrażliwe na mróz – warto okrywać pień i bryłę korzeniową agrowłókniną lub ściółką na zimę przynajmniej przez dwa–trzy sezony. Starsze drzewa są już odporne na typowe polskie zimy. [3] Odmiana 'Nana’ bywa nieco wrażliwsza – w literaturze różne dane, w praktyce lepiej nie ryzykować bez okrycia w pierwszym roku.
Cięcie
Można, ale nie trzeba. Jeśli zależy nam na formie drzewiastej – ograniczamy się do usuwania krzyżujących się gałęzi i korekty korony wczesną wiosną. Ale surmię da się też prowadzić jako duży krzew do ok. 2 m wysokości przez regularne, silne przycinanie – efektem ubocznym jest wtedy wyraźnie bujna, większa liść i rezygnacja z kwitnienia w danym roku. Rzadko kto to robi, a szkoda – w małych ogrodach daje ciekawy efekt foliage. Cięcie najlepiej po zimie, przed rozwojem liści.
Choroby i szkodniki
W literaturze brak potwierdzonych danych dla warunków polskich. Z obserwacji: surmia jest rośliną stosunkowo mało podatną na choroby grzybowe w naszym klimacie. Zdarza się wertycilioza na glebach po warzywach lub przy nadmiarze wody. Na liściach czasem mszyce lub przędziorek w upalne, suche lata – szczególnie na 'Aurze’ w słabszych stanowiskach. Nic dramatycznego, ale warto obserwować od wiosny.
Zastosowanie
Klasyczny soliter do dużych ogrodów, parków i przestrzeni publicznych. Drzewo zajmuje sporo miejsca – szerokość korony 5–6 m to realna liczba, nie margines. W małych ogrodach przydomowych ma sens tylko prowadzone jako forma krzewiasty lub w odmianie 'Nana’, która trzyma się kilku metrów. [2] Dobrze sprawdza się w zieleni miejskiej – znosi zanieczyszczenia powietrza lepiej niż wiele innych gatunków. Długie brązowe strąki, które zostają na gałęziach przez całą zimę, to dodatkowy walor dekoracyjny w bezlistnym sezonie.
Uwagi
Dwie odmiany warte uwagi: ’Aurea’ – jasnożółte liście, nieco wolniejszy wzrost, do ok. 5 m szerokości; wymaga stanowiska słonecznego, bo w cieniu liście zielenieją i traci swój charakter. ’Nana’ – forma szczepiona na pniu, kulista, karłowa, nie kwitnie – w praktyce traktowana bardziej jak duży krzew niż drzewo. Obie odmiany w Polsce dostępne, choć nie wszędzie. I jeszcze jedno: surmia jest neofilem w Europie – wnika do siedlisk antropogenicznych, ale w warunkach polskich nie jest uznawana za gatunek inwazyjny w sensie ekologicznym.