Stanowisko
Słońce lub półcień – krzew znosi oba warianty, ale kwitnienie jest wyraźnie bujniejsze na stanowisku słonecznym. W praktyce dobrze sprawdza się miejsce z kilkugodzinnym zacienieniem w najgorętszej części dnia, zwłaszcza na południu Polski. Istotna jest osłona od wiatru – liście są duże, skórzaste i przy silnych wiatrach szybko się marszczą i uszkadzają. Krzew osiąga 2–3 m wysokości i do 4 m szerokości [1], ma pokrój rozłożysty, raczej płaski – warto zaplanować dla niego dużo przestrzeni już na starcie.
Gleba
Żyzna, dość wilgotna, lekko kwaśna do obojętnej – pH w okolicach 5,5–7,0. Na ciężkiej glebie gliniastej bez poprawienia profilu krzew będzie wegetował słabo, a przy zastojach wody – po prostu zamrze lub będzie podatny na zgniliznę korzeni. Przed sadzeniem warto wzbogacić stanowisko kompostem i, jeśli gleba jest zbita, rozluźnić ją piaskiem lub przekompostowaną korą. Nie jest to roślina tolerująca suche, piaszczyste podłoże – tam nawet podlewanie mało pomaga.
Podlewanie
Wymaga stałej wilgotności gleby, szczególnie w pierwszych dwóch–trzech sezonach po posadzeniu. Susze letnie znosi gorzej niż można by się spodziewać po roślinie strefowej – duże liście intensywnie parują wodę i przy niedoborze wilgoci szybko tracą turgór. W ustabilizowanych egzemplarzach potrzeba podlewania jest mniejsza, ale „ustabilizowanych” to tu słowo klucz – dochodzenie do tego etapu trwa. Ściółkowanie wokół podstawy krzewu korą lub liśćmi pomaga utrzymać wilgoć i stabilizuje temperaturę gleby. Rzadko kto to robi systematycznie, a szkoda.
Rozmnażanie
Brak potwierdzonych danych dla tego gatunku z polskich warunków. Przez analogię do *Calycanthus floridus* można przyjąć, że rozmnażanie przez sadzonki półzdrewniałe pobrane w lipcu–sierpniu jest wykonalne, ale wymaga wysokiej wilgotności powietrza i ciepłego podłoża. Ukorzenialność nie jest wysoka. Nasion w dostępnych źródłach nie potwierdzono dla upraw krajowych. Tu trzeba być cierpliwym – i gotowym na straty.
Zimowanie
Strefa mrozoodporności 6a – teoretycznie wytrzymuje do około -23°C [2]. W praktyce wygląda to inaczej: młode egzemplarze w Polsce środkowej bywają przemarznięte po surowych zimach, szczególnie gdy mróz przychodzi bez okrywy śnieżnej. Pierwsze dwa–trzy sezony warto zabezpieczać korzeniową strefę grubą warstwą ściółki (10–15 cm), a pędy osłonić agrowłókniną lub matami trzcinowymi. Starsze krzew radzi sobie lepiej, ale to nie jest roślina, którą można posadzić i zapomnieć na zimę – przynajmniej nie w pierwszych latach.
Cięcie
Brak szczegółowych danych dla tego gatunku. Ogólna zasada dla kielichowców: nie cina się mocno ani regularnie – krzew źle reaguje na drastyczne odmładzanie. Usuwanie suchych i krzyżujących się gałęzi po zimie, ewentualnie korekta pokroju bezpośrednio po kwitnieniu. Krzew kwitnie na pędach tegorocznych i ubiegłorocznych, więc intensywne cięcie wiosenne odbije się na kwitnieniu w tym samym sezonie.
Choroby i szkodniki
Brak potwierdzonych danych dla warunków polskich. Gatunek jest na tyle rzadki w uprawie, że trudno mówić o udokumentowanych problemach fitosanitarnych z obserwacji terenowych. Przez analogię do innych kielichowców można zakładać podatność na mączniaka prawdziwego przy złej cyrkulacji powietrza i na zgniliznę podstawy pędu przy nadmiernej wilgoci gleby. Warto obserwować liście – ewentualne przebarwienia lub nekrozy na blaszkach mogą wskazywać na problemy z odczynem gleby lub niedobory składników.
Zastosowanie
Przede wszystkim soliter – rozłożysty pokrój i duże liście robią wrażenie nawet poza sezonem kwitnienia. Kwiaty białe, 4,5–7 cm średnicy [1], pojawiają się przez całe lato – to dość wyjątkowa cecha wśród krzewów liściastych o tej wielkości. Bez zapachu, co dla niektórych jest wadą, dla innych zaletą (brak owadów przyciąganych zapachem w miejscach wypoczynku). Nadaje się na większe ogrody prywatne i parki – w małych ogródkach jego docelowa szerokość do 4 m szybko staje się problemem. Nie nadaje się do uprawy w pojemnikach na tarasie – zbyt duże wymagania co do objętości bryły korzeniowej i stabilności wilgotności.
Uwagi
Gatunek funkcjonuje w literaturze pod dwiema nazwami: *Calycanthus chinensis* oraz *Sinocalycanthus chinensis* – w zależności od ujęcia systematycznego [3]. Przy zakupie warto sprawdzać pod obiema, żeby nie przeoczyć oferty. W Polsce dostępność jest bardzo ograniczona – szkółki mające ten gatunek w ofercie to jednostki. Arboreta w Rogowie i Glinnej prowadzą egzemplarze kolekcyjne, co przy braku własnych wieloletnich obserwacji jest wartościowym punktem odniesienia przed decyzją o uprawie.